Współcześni nomadzi – zostań jednym z nich!

Porzucają stacjonarną pracę, mieszkanie w dużym mieście i postanawiają spróbować czegoś nowego – życia na walizkach. Kim są współcześni nomadzi i dlaczego im zazdrościmy?

nomad

Nomad – czyli kto?

Dużo mówi się ostatnio o zmęczeniu, smutku, depresji. Żyjemy coraz szybciej. Robimy karierę, zarabiamy, dokształcamy się, a w tym wszystkim szukamy ciągle swojego miejsca w świecie. Coś nas uwiera, gniecie, coś nie pozwala zasnąć. Często ostatnio natykam się w Internecie i w prasie na artykuły o ludziach sukcesu, którzy w pewnym momencie zdecydowali się na totalną rewolucję w swoim życiu. Postawili wszystko na jedną kartę, złożyli wypowiedzenie z pracy, spakowali plecak, laptopa i wyruszyli w świat. Teraz pisują artykuły albo kodują strony internetowe, popijając chłodne Mohito w małych kawiarenkach położonych nad brzegiem oceanu. Jednym mogą wydawać się szaleńcami, inni do takiej wizji życia wzdychają z tęsknotą. Skąd wzięli się współcześni wędrowcy i za czym tęsknią?

Z jednej strony do tej grupy zaliczają się zmęczeni życiem i nadmiarem obowiązków ludzie, którzy postanowili w końcu zawalczyć o siebie. Przez lata wtłaczani w sztywne ramy korporacji, w końcu nie wytrzymali ciśnienia. Mimo solidnego wykształcenia, wielu lat doświadczeń, świetnej posady i dobrej pensji, poczuli głód, którego nie były już w stanie zaspokoić wakacje na Majorce. Dzięki rewolucji i podróżom odnaleźli spokój i harmonię. Wędrowcami są też młodzi i zdolni, którzy zdecydowali nie wiązać się umową o pracę. Nie chcą przychodzić do biura na 8 godzin, nosić wyprasowanej garsonki i wygłaszać prezentacji przed klientami. Szukają swojej drogi, do realizacji celów i ambicji. Są głodni wrażeń. Wiedzą, że świat stoi dla nich otworem. Doskonale znają języki, nowoczesne technologie nie mają przed nimi tajemnic, a dzięki dostępowi do sieci skracają dystans między swoim miastem a Nowym Jorkiem czy Tokio do minimum. Zrozumieli, że skoro dzięki kilku kliknięciom myszki mogą odwiedzić dowolne miejsce na świecie przez Google Maps, to mogą zrobić to też w rzeczywistości. Pakują plecak, laptopa i ruszają w świat. Pracują projektowo, poznają ludzi, noclegów szukają w Internecie, nie boją się pytać i błądzić. Na koncie mają wizyty na niemal wszystkich kontynentach, a dyski pełne urzekających zdjęć. Nie wyobrażają sobie powrotu do „normalności”.

I ty zostań Nomadem!

Nomadyczny styl życia budzi kontrowersje. Z jednej strony nie pozwala zapuścić korzeni w jednym miejscu, z drugiej daje możliwość nieograniczonego doświadczania świata. Czy trudno jest zostać współczesnym wędrowcem? I tak, i nie. Z jednej strony kusi nas czasem, by rzucić wszystko i ruszyć przed siebie, z drugiej jesteśmy przywiązani – do ulubionego kubka, albumu ze zdjęciami z dzieciństwa, wyszywanej poduszki od babci. Czy musimy to wszystko zostawić? Niekoniecznie. Doskonałym rozwiązaniem dla tych, którzy chcą spróbować mobilnego życia bliżej natury, mogą okazać się Tiny Houses. Bijące rekordy popularności w USA mikro domki to sposób na to, by podróżować bez ograniczeń, a jednocześnie mieć przy sobie wszystko, czego potrzebujemy na co dzień. W Tiny House, na ok. 17 m2 mieści się kuchnia, łazienka, sypialnia i część dzienna, która może służyć za mobilne biuro. Zaletą tego rozwiązania jest też niewygórowana cena. Tiny House to koszt około 100 tys. zł. Możemy zdecydować się na zakup gotowego domku lub zaprojektować go od podstaw, zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Dzięki niemu nie musimy pakować się w plecak, nie ogranicza nas też regulamin linii lotniczych – podróżujemy, kiedy chcemy, zatrzymujemy się zawsze wtedy, gdy zauroczą nas widoki za oknem. Chcemy zboczyć z trasy, bo w lokalnym przewodniku dowiedzieliśmy się o romantycznych ruinach zamku mieszczącego się nieopodal – żaden problem! Chcemy podróżować w duecie – jeszcze lepiej! Mikrodomki są skonstruowane tak, by można je było wygodnie transportować przy użyciu samochodu. Dzięki nim już nigdy nie będziemy musieli martwić się o nocleg, ciepłą wodę do mycia czy kawałek dachu nad głową, gdy akurat zerwie się burza.

I Ty masz czasem dość? Spoglądasz za okno, szaruga, deszcz, mróz – ach, jak chciałoby się wtedy przenieść do słonecznej Barcelony, albo ciepłego Dubrownika, prawda? Być może ograniczenia istnieją tylko w Twojej głowie? Może to właśnie moment na zmianę? Bo tak serio, to co Cię powstrzymuje?

About Karolina Gruza

Pasję do pisania przekułam w zawód. Najchętniej tworzę artykuły o wystroju i aranżacji wnętrz, kosmetykach (również naturalnych) i modzie. Jestem minimalistką, zwolenniczką slowlife i slowfashion. Marzę o tym, żeby zająć się renowacją starych mebli, najchętniej tych z epoki PRL-u. Kocham rower, góry i żagle. Lubię mieć dom pełen ludzi, bo wtedy mam kogo karmić.