Dlaczego minimalizm staje się modny?

Świadome pozbywanie się nagromadzonych latami rzeczy, rezygnacja z dobrze płatnej posady na rzecz realizacji marzeń, odnajdywanie radości w prostocie – tak ogólnikowo można określić zjawisko minimalizmu. Jak to się stało, że w rzeczywistości pędu, zdobywania i gromadzenia dążenie do prostoty stało się modne?

Dlaczego minimalizm staje się modny

Nadmierna konsumpcja stała się niemal nieodłącznym elementem stylu życia społeczeństw cywilizacji zachodniej. Dostępność luksusowych dóbr, szybki rozwój technologii, a także traktowanie pewnych przedmiotów jako wyznaczników statusu społecznego – to może skłaniać tego, aby kupować i gromadzić. Oczywiście trzeba mieć do tego dużo pieniędzy, a co za tym idzie, więcej pracować i mieć mniej czasu dla siebie i dla najbliższych. Dodatkowo, nowe rzeczy zabierają nam miejsce oraz absorbują wiele czasu. Obłęd, prawda?

Taki styl życia może męczyć niektóre osoby. Dla nich naturalną alternatywą jest minimalizm. Paradoksalnie nawet z pojęcia przeciwstawnego nadmiernej konsumpcji dóbr można zrobić znakomite narzędzie marketingowe promujące pewne grupy produktów i usług: ubrania, przedmioty osobistego użytku, kosmetyki, meble. Zazwyczaj są to rzeczy proste w formie, w neutralnych barwach, ale z dobrej jakości materiałów, dzięki czemu są ponadczasowe i pozwalają dowolnie się ze sobą zestawiać. W takim kontekście minimalizm na pewno można określić jako „modę” – i na pewno nie jest to rozwiązanie dla tych, którzy pragną od konsumowania uciec!

Jednak w minimaliźmie nie chodzi o kupowanie kolejnych przedmiotów, nawet jeżeli swoim wyglądem doskonale wpisują się w obowiązujące trendy! Chodzi o zmianę sposobu patrzenia: na świat, na przestrzeń, która nas otacza, na przedmioty, których codziennie używamy, a także na siebie. Na półkach w księgarniach znaleźć można wiele tytułów, które zachęcają do tego, aby zmienić swoje postrzeganie świata: „Sztuka prostoty” Dominique Loreau, „Slow fashion” i „Slow life” Joanny Glogazy czy „Chcieć mniej” Katarzyny Kędzierskiej. W sieci powstaje coraz więcej blogów i portali internetowych promujących „zminimalizowanie” swoich potrzeb po to, aby „zmaksymalizować” swoje życie, cieszyć się chwilą, „być” i „przeżywać” zamiast „mieć”, „kupować” i „marnować”. Warto tu zaglądnąć na dobry początek swojej minimalistycznej przygody!

Pozwala docenić swoje „ja”

Czy odczuliście kiedyś, że otaczający świat jest przytłaczający? Nadmiar bodźców, dźwięków, zabieganych ludzi wokół, a przede wszystkim przedmiotów, często powoduje zmęczenie . W końcu nie tylko zdobycie rzeczy wymaga czasu i uwagi, ale także późniejsze zajmowanie się nimi – porządkowanie, przekładanie, ba, nawet samo użytkowanie, o ile przedmiot nie jest niezbędny do codziennego życia.

Minimalizm jako styl życia pozwala na uwolnienie się od presji posiadania, co skutkuje nie tylko oczywistą oszczędnością pieniędzy, ale również oszczędnością swojego czasu i uwagi. Uporządkowana, przemyślana przestrzeń umożliwia odpoczynek i ułatwia skupienie się na tym, co jest naprawdę ważne. Szacunek do siebie to właśnie zgoda na realizację swoich planów, oddawanie się pasjom w czasie, które nie poświęca się na bezcelowe zarządzanie swoim „majątkiem”, w przyjaznym, uporządkowanym miejscu.

Afirmacja samego siebie jest zjawiskiem niezwykle aktualnym. Coachowie, trenerzy rozwoju osobistego, psychologie krzyczą: „Możesz więcej!”. Jeśli czasem odpowiadaliście na to pytanie cichutkim „Ale po co…?”, to znaczy, że trafiliście idealnie! Tutaj na pewno znajdziecie wiele wskazówek, które pozwolą Wam pozbyć się zbędnego balastu.

Kładzie nacisk na ekologię

Rozważne korzystanie z dóbr i usług przynosi wiele korzyści środowisku naturalnemu. Mniejsze zapotrzebowanie na nowe produkty skutkuje mniejszym zanieczyszczeniem wody, gleby i powietrza. Wybieranie rzeczy wytworzonych z trwałych i naturalnych materiałów ma bezpośrednie przełożenie nie tylko na dobro natury, ale również na nasz komfort.

Troska o środowisko może być wspaniałym doświadzeniem! Zmniejszenie odpadów i zanieczyszczeń to jedno, co możemy zrobić dla natury. Inną kwestią jest wybór swojego miejsca zamieszkania – dobrze, aby surowce, z których wykonane jest miejsce zamieszkania, pochodziły ze sprawdzonych źródeł. Warto też cieszyć się pięknej otaczającej przyrody każdego dnia, nawet jeśli dysponuje się niewielką przestrzenią lub często zmienia miejsce zamieszkania. Tiny Houses, czyli niewielkie, ale funkcjonalne i w pełni wyposażone domki pozwalają na komfortowe życie w dowolnie wybranym miejscu na świecie!

Pozwala docenić innych

Każdy przedmiot jest wyprodukowany przez drugiego człowieka – jako konsumenci ponosimy odpowiedzialność (a przynajmniej część odpowiedzialności) za warunki, w jakich pracują i żyją wytwórcy przedmiotów naszego codziennego użytku. Z kolei ograniczenie lub rezygnacja z czynności czy obowiązków, które nie sprawiają nam przyjemności oraz nie są niezbędne, powoduje, że mamy więcej czasu dla swoich bliskich. Proste, prawda? Dlatego warto zawsze sprawdzać, kto jest producentem produktów, które lądują w koszyku zakupowym – wsparcie lokalnych i krajowych producentów przynosi korzyści dla najbliższego otoczenia!

Określenie „minimalizm” tak naprawdę może mieć różne znaczenia – mniej przedmiotów wokół siebie, a może mniej problemów na głowie? Brak ograniczeń, poczucie fizycznej i mentalnej wolności? Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj wskazówki, które pozwolą Wam odnaleźć swoją drogę!

About Anna Sułek

Anna – z wykształcenia etnograf, z zawodu copywriter, z wyboru minimalistka. Niewielkie przestrzenie przywołują u niej najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa, kiedy zwiedzała Polskę wzdłuż i wszerz razem z Dziadkami, mieszkając w malutkiej przyczepie kempingowej. Najchętniej pisze o modzie i kuchni, a w wolnych chwilach odwiedza muzea i słucha nieśmiertelnej muzyki lat 80. Opiekunka najbardziej rozpieszczonego psa na świecie.